Fenomen diety śródziemnomorskiej

M.Chylewska
Od lat mówi się o zbawiennym wpływie diety śródziemnomorskiej w profilaktyce i terapii miażdżycy i chorób będących jej konsekwencją. Aby zrozumieć na czym polega fenomen tej właśnie diety, musimy poznać parę faktów z niedalekiej przeszłości.

Wszystko zaczęło się w 1956 r., kiedy w wyniku analizy statystyk umieralności populacji europejskiej i powiązania przyczyn zgonów ze sposobem żywienia, stwierdzono, że mieszkańcy krajów basenu Morza Śródziemnego żyją dłużej, a ich model żywienia znacznie odbiega od diet stosowanych przez ludność w innych regionach Europy. Rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę badania, w których wzięło udział 12 770 mężczyzn z różnych zakątków świata, o odmiennych tradycjach i nawykach żywieniowych. Do badań wytypowano Japonię, Grecję, dawną Jugosławię, Włochy, Holandię, Stany Zjednoczone i Finlandię. Analiza wyników tego i późniejszych programów badawczych wykazała ścisły związek pomiędzy częstotliwością występowania choroby niedokrwiennej serca a stężeniem cholesterolu we krwi. Jednocześnie stwierdzono wprost proporcjonalną zależność pomiędzy zawartością tego składnika, a sposobem żywienia, a przede wszystkim poziomem nasyconych kwasów tłuszczowych w stosowanej diecie i liczbą zgonów z powodu tej choroby. W Grecji i we Włoszech – w krajach, w których do przygotowywania posiłków używa się dużej ilości oleju z oliwek, bogatej w nienasycone kwasy tłuszczowe, zawały serca były rzadkością w przeciwieństwie do Finlandii, Stanów Zjednoczonych i Holandii, w których spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych, zawartych w tłuszczach zwierzęcych było wysokie. Jednoznaczne wyniki sugerowały ochronną dla serca rolę nienasyconych kwasów tłuszczowych i antyoksydantów w diecie, co zostało potwierdzone w badaniach późniejszych.

Oczywiście zwyczaje żywieniowe mieszkańców kilkunastu krajów basenu Morza Śródziemnego różnią się w zależności od kultury, religii i narodowościowych tradycji. Generalnie jednak ich sposób żywienia ma wiele charakterystycznych, wspólnych cech i wyróżnia się – wysokim spożyciem warzyw i owoców, nasion roślin strączkowych, orzechów, produktów zbożowych, umiarkowanym spożyciem ryb, serów tłustych i jogurtów, niskim spożyciem mięsa czerwonego, umiarkowanym spożyciem wina w czasie posiłków oraz stosowaniem oliwy z oliwek i bogactwa naturalnych przypraw do przyrządzania potraw.

Badania nad fenomenem diety śródziemnomorskiej prowadzone są nadal, obecnie również nad niekorzystnymi zmianami zachodzącymi w sposobie odżywiania się mieszkańców tego rejonu w wyniku powolnego przejmowania modelu diety populacji krajów wysokorozwiniętych. Są to bardzo niekorzystne zmiany, tym bardziej, że najnowsze doniesienia o prozdrowotnych właściwościach diety nadal nie pozostawiają żadnych wątpliwości i podkreślają znaczenie potraw kuchni śródziemnomorskiej nie tylko w profilaktyce miażdżycy i chorób serca, ale także cukrzycy, nowotworów i otyłości. Niestety, niekorzystne zmiany zwyczajów żywieniowych kolejnych pokoleń postępują i dziś jedynie na oddalonych od cywilizacji wyspach greckich utrzymuje się w pełni pierwotny model żywienia, który powinien stanowić antidotum na postępującą epidemię chorób naczyniowo-sercowych nie tylko w Europie.

Czy możemy przetransponować dietę śródziemnomorską na „nasze podwórko”? Oczywiście, że tak, wbrew sceptykom i malkontentom, którzy twierdzą, że nie można jej wprowadzić do naszej kuchni z powodu małej dostępności produktów koniecznych do jej przygotowywania i naszego zmiennego klimatu, niesprzyjającego jej stosowaniu. Naturalnie cała dieta nie może być kopiowana w całości. Wystarczy jednak, aby się na niej wzorować, co sprowadza się do odpowiedniego doboru takich produktów, które dzięki swoim wartościom odżywczym będą miały podobne znaczenie w profilaktyce chorób układu naczyniowo-sercowego jak żywność produkowana w ciepłym, morskim klimacie. Stosowanie zdrowej diety nie oznacza więc konieczności zamawiania posiłków w restauracjach oferujących dania kuchni śródziemnomorskiej lub zaopatrywania się w drogie produkty greckie, włoskie, hiszpańskie czy francuskie. Wystarczy zgromadzić dobre przepisy, wybrać odpowiednie polskie odpowiedniki produktów i znaleźć trochę czasu. Można też skorzystać ze sprawdzonego cateringu dietetycznego oferującego dietę wzorowaną na kuchni śródziemnomorskiej. Może warto zainwestować we własne zdrowie.

Małgorzata Chylewska – dietetyk Lightbox
Trwa ładowanie komentarzy...